sobota, 3 maja 2014

Rozdział 6

Kira

-Zaraz... Jak to przez ciebie? - spytałam. Nie wyrażałam żadnych emocji.
-Za dużo ci powiedziałem... - wstał i wyszedł
Ja nie mogę... Ale o co mu chodzi? Jak to jego wina?! Ta mina... Ten smutek w spojrzeniu mojego wuja. To nie on. Jakby mi Wahlberga podmienili. Bijąc się z myślami usnęłam. Śniła mi się dziwna scenka. Był w niej Elyar, był Griffin, był Wahlberg. Zgasło światło, potem był krzyk i mężczyźni pakujący Griffina do auta. Potem wujek Donnie biegnący w ich stronę...

Nathan

Pieprzony Carter. Nigdzie go nie było. Ale ja się nie poddałem. Z pistoletem w ręku czekałem na niego w jego biurze. Tak jak myślałem, po 5 minutach czekania pojawił się, o dziwo sam. Przyłożyłem mu broń do skroni.









- Sykes... Wiedziałem, że tutaj się znajdziesz - powiedział
- Tak tak... Sraty taty... Idziemy, już! - krzyknąłem - jeszcze to na ręce! - rzuciłem mu kajdanki
- Jasne... - odpowiedział i zrobił co mu kazałem... Nie stawiał oporu, znał mnie dość dobrze. Chciał, żebym przeszedł do nich, ale nie. Jestem dobry w tym co robię, i nie zmienię stron. Z Nick'iem miałem już do czynienia rok temu, kiedy zadarł z naszym gangiem. Skończyło się to dla niego stratą najlepszego człowieka, no i sam wylądował w szpitalu. Wpakowałem go do auta. Jay ruszył z piskiem opon, a ja dalej trzymałem mu pistolet przy skroni. Założyłem mu opaskę na oczy. Nie musiał wiedzieć gdzie jedzie, a ja nie miałem zamiaru, żeby ten głupek ze mną pogrywał. Po paru minutach byliśmy na miejscu. Zaprowadziłem go do biura szefa.
- No no... Brawo Sykes. Spisałeś się. Miałem rację, że jesteś najlepszy w naszym gangu.  - powiedział Siva
- Dziękuje szefie.
- Zostań oczywiście. - powiedział. Ja nic nie odpowiedziałem, tylko stałem nadal celując mu w głowę

Joey 

Pobiegłem do domu. Większość siedziała w kuchni, czyli Jordan, Jonathan i Danny. Kira spała. Nie widziałem tylko Wahlberga i Griffina, czyli pewnie byli gdzieś razem. Nie dałem poznać po sobie, co się stało jakieś 3 minuty temu, bo po co. Poszedłem do salonu, usiadłem w fotelu i patrzałem na młodą. Mimo wszystko potrafiłem rozróżnić, kiedy jej sen jest spokojny, kiedy nie. Teraz spała bardzo niespokojnie. Wierciła się. Ciekaw byłem, co jej się śni. Jako iż była 17 to poszedłem do biura. Od jutra, czyli od piątku nagrywam teledysk. Nie uśmiecha mi się to. Przeglądałem terminarz na najbliższy czas. Nie było tego dużo. Za to w sierpniu się zaczynało. Wydanie płyty co wiąże się z trasą. Na szczęście Kira niedługo kończy 18 lat więc nie będzie już szła do szkoły, a Griffin może mieć nauczycielkę z nami w trasie. Nie zostawię ich samych w domu. Kiedyś było prościej, bo zostawała z nimi matka. A teraz już tego nie ma... Przez dłuższy czas przeszukiwałem wszystko co możliwe. Chciałem znaleźć dla Griffina odpowiednią nauczycielkę. Chłopacy zostali na noc.



---------------------------------------------------------------------------------------------------

4 komentarze były rozdział jest :D
Jakoś mi się nie podoba ale okey....
Krótki jest, ale chciałam dzisiaj dodać, następny będzie dłuższy :)
A no i... zapraszam was na blogi moich 2 ulubionych blogerek (jest jeszcze parę, ale zapraszam was akurat na teee xd)
Na blogi Nathan Sykes ♥

wiem-ze-potrafisz-kochac.blogspot.com

http://now-is-my-moment.blogspot.com/

Na blogi CTS <3

http://nextstoryaboutthewanted.blogspot.com/

http://darknesstw.blogspot.com/

PS Chasing The Sun Ma dziś urodziny więc wszystkiego co najlepsze słońce <3 Urodzinowego follow od Max'a i wszystkiego co najlepsze + sukcesów na swoich blogach m.in. na tym którego współtworzymy
3 lub więcej kom = rozdział :)
Rozdział dedykuję Chasing The Sun i Nathan Sykes

3 komentarze:

  1. Świetny rozdział! :) Ale .... czemu taki jakiś krótki mi się wydaje? :/ No ale cóż! Czekam na next i weny. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zwykle wyszedł cudownie ^^ . Szkoda jedynie ,że jest taki krótki .. Ja nadal próbuje zwalczyć przeziębienie :3 ^^
    Dziękuje za polecenie* moim blogów :) .
    Życzę weny i znów przepraszam , że nie nawiązuję do rozdziału , ale śpieszę się pisać kolejne rozdziały na blogi :) .

    OdpowiedzUsuń
  3. DZIĘKUJĘ ! DZIĘKUJĘ ! DZIĘKUJE! KC <3 ILY <3
    hahahah i moje blogi ;---;
    DAWAJ NN BO WIEM ŻE MASZ NAPISANY ! JA CZEKAM !
    za bardzo chwalisz Sykesa.... o.O i jeszcze u nas ta akcja , zaczynam coś podejrzewając...
    Broń do skroni i jest zabawa :DDDD
    kc <3 :*
    DAWAJ NN BO JA CI PRZYSTAWIĘ SPLUWĘ DO GŁOWY :* #takazła

    OdpowiedzUsuń