Był w niej Elyar, był Griffin, był Wahlberg. Zgasło światło, potem był krzyk i mężczyźni pakujący Griffina do auta. Potem wujek Donnie biegnący w ich stronę..
Wahlberg wymienia parę słów z nimi. Puszczają Griffina. Ale co dalej? Mężczyzna z lokami na głowie wbija mu strzykawkę w szyję. Wybiegam żeby złapać brata i pakuję go do domu. Chłopczyk ucieka do pokoju do kryjówki, ja barykaduje drzwi. Biegnę do mojej kryjówki. Nigdzie nie ma Elyara. Zapala się światło. Brunet o niebiesko-zielonych oczach związuje mnie. Później wchodzi też brunet, z brązowymi oczami. Oboje wynoszą mnie z domu. W aucie widzę wuja Donnie'go. Siedzę naprzeciw niego. Mężczyzna budzi się.
- Kira - powiedział
- Tak? - spytałam
- Przepraszam Cię. To nie tak miało być... - był smutny. Bardzo smutny.
W tym momencie obudziłam się. Na zegarku widniała godzina pierwsza w nocy. Miałam wrażenie, że ktoś jest w pokoju. Chwyciłam telefon w rękę i poświeciłam nim po pokoju. Postanowiłam iść spać dalej. Nie było to proste, więc poszłam do kuchni. Zapaliłam światło. Kiedy zaczęłam grzać mleko na kakao do kuchni wszedł Wahlberg.
- Nie śpisz wujku? - spytałam
- Nie, ale ty nie powinnaś być w łóżku i odpoczywać? - odpowiedział
- Powinnam. Ale co mi z tego jak mam koszmary i nie chce mi się przez to spać?
- Oho... Coś cię dręczy? - spytał.
- Jakbyś nie wiedział. Czemu niby przez ciebie nas śledzą? - powiedziałam
- Słuchaj... Nie powinienem ci tego mówić, ale zrobię to. Mam dwa warunki
- Jakie?
- Jeden , nikomu nie powiesz o tym. Dwa powiesz mi co ci się śniło
- Zgoda
- No więc... Pamiętasz moją byłą, Abby?
- Taaak, a co? - spytałam
- No więc, okazało się że to była dziewczyna Kaneswaran'a. Ja się wywinąłem, a ją zabił... - posmutniał - no i obiecał mi, że pożałuje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Abby była za mną w ciąży. Wracając obiecał mi, że jak nie ja to moi bliscy pożałują, a teraz to wy jesteście moimi bliskimi... No i z tego co wiem, to twój ojciec zaszedł za skórę obecnej dziewczynie Kaneswarana.
- Kto to Kaneswaran?
- Szef gangu Poszukiwanych. Nikt nic im nie udowodnił, nigdy. Oni są tak dobrzy w tym co robią...
Byłam zdziwiona i to bardzo. Wuja zrobił mi moje kakao, które zaczęłam. Byłam zbyt roztrzęsiona. Obiecałam mu,że opowiem mu wszystko następnego dnia. Wypiłam napój i poszłam spać dalej.
Dalej jechaliśmy... Wtedy założono mi coś na głowę, wywleczono do jakiegoś pomieszczenia. Bałam się. I to cholernie. Kiedy już tam byliśmy ściągnięto mi to coś z głowy. Wujek Donnie znowu siedział naprzeciw mnie. Ktoś zranił jego zakuty łeb, pomimo tego, że chciało mi się śmiać wiedziałam, że nawet za 1000000 dolarów się teraz nie uśmiechnę. Wszedł jakiś mulat, oraz brunet z brązowymi paczadłami. Mulat powiedział coś na ucho brunetowi, a ten uderzył mnie w brzuch.
- Nie rób jej nic. Wypuść ją. Ona ci nic nie zrobiła Kaneswaran!
- Mam to w dupie Wahlberg. Zrobię z nią to co chcę, ty to mogłeś z Abby tak?! - dostałam z liścia
- Skoro chcesz się wyżyć to dawaj. Poślij mi tą kulkę w łeb! Boisz się?! A no tak... każdy coś musi za ciebie zrobić bo ty sam nie odważyłbyś się...
W tym momencie mulat wyciągnął pistolet i strzelił. Wahlberg nie żył...
Płakałam. Bardzo płakałam. Na moich oczach umarła bliska mi osoba.
Obudziłam się, ponownie. Nie wiem jak to jest, że każda minuta w śnie to kolejne pół godziny. Była 4. Nie było reali, żebym teraz zasnęła. Włączyłam telewizor, monitoring. Parę kamer nie działało. Wystraszyłam się. Przełączyłam na byle jaki kanał. Bardzo głośno było nastawione. Szybko ściszyłam to. Po paru sekundach usłyszałam kroki i zobaczyłam w drzwiach ojca. Przyszedł obok mnie. Spytał się co się stało, że nie śpię. Według obietnicy nie wygadałam nic o wujku. Opowiedziałam mu tylko o śnie. Pocieszał mnie dość długo. Płakałam. Ten sen mnie po prostu dobił. To był cios prosto w serce...
Nathan
Było późno, dzisiaj to ja miałem ich obserwować w nocy. Swoją drogą nieźle musieli sobie u niego nagrzebać, skoro niedługo mam ją porwać. Niedługo- to zależy z jakiej perspektywy się na to patrzy. Była 4 a dziewczyna nie spała. Patrzałem co się dzieje. Sprawdziła monitoring. Parę sekund później pojawił się McIntyre. Pocieszał ją. Ona płakała. Ciekaw byłem co się stało. Pobiegłem do auta po podsłuch i podłożyłem go. Zacząłem słuchać
- Ale co dokładnie się stało w tym śnie? - pytał McIntyte
- On na moich oczach... zabili wujka Donnie'go - żaliła się, znowu zaczęła płakać
- Ci... już... To tylko sen...
Wyłączyłem to. Nic więcej wiedzieć nie muszę. Zadzwoniłem do chłopaków, że plan może iść szybciej. Powiedzieli, że się zgadzają. Plan przyspieszył i to bardzo. Cieszyłem się, że doceniają moje rady. Byłem najmłodszy w grupie, co znaczyło, że zazwyczaj nie brali mnie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji... Siedziałem tak do 8. Teraz przyjechał Max, żeby mnie zmienić. Ja pojechałem do domu przespać się. W głowie miałem obraz dziewczyny, której pisana jest śmierć. Nie wiem jak tego dokonam, ale będę musiał ją zabić....
Kira
Było południe. Nie wiem jakim cudem, ale zasnęłam. Czułam się jak mała dziewczynka, która boi się jakiegoś potwora. Choć... To była prawda. Bałam się jakiegoś potwora, który chce nam coś zrobić i teraz nas obserwuje. Poduszka była jeszcze wilgna od łez. Rozejrzałam się. Na fotelu w kącie pokoju siedział Wahlberg. Spał. Pewnie tak jak ja nie mógł spać. Z moich rozmyśleń wyrwało mnie szturchnięcie. Był to Griffin z miną, którą wiedział, że ubóstwiam
Chłopczyk przyniósł mi ciepłą herbatę. Podziękowałam mu i posadziłam obok siebie. Napiłam się ciepłego napoju. Parę minut później przyszedł ojciec. Wuja Donnie dalej spał. Dostałam śniadanie do łóżka... Pomimo ogromnych wygód nadal nie mam zamiaru spędzić tygodnia tak jak powiedział lekarz tylko jeszcze maks 2 dni, choć nikt o tym nie wie. Uzgodniłam z młodym, że na dobry początek dnia obejrzymy film bądź serial. Po wspólnych negocjacjach na ten temat zdecydowaliśmy obejrzeć serial Blue Bloods - to właśnie w nim grał wujek Donnie. Chłopiec od razu wybrał 2 odcinki. W jednym porywano serialową żonę Wahlberga, a w 2 tak właściwie to pamiętam tylko tyle. Przez 5 sekund był Wujek Jordan, który pojawił się w salonie akurat w tym samym czasie co w filmie. Kiedy skończył się odcinek poszłam do toalety. Za mną oczywiście milion strażników, "w razie czego"
- Kurde no ! Ja nie jestem niepełnosprawna, ani nie jestem w wiecznym zagrożeniu życia więc za mną nie chodzić! - wydarłam się
- Poprawka... Śledzący nas ludzie stanowią zagrożenie życia tak jak i to że przez tydzień masz być w łóżku z rozporządzenia lekarza - powiedział mój ojciec - więc przynajmniej 1 osoba będzie z tobą siedzieć, chodzić za tobą
- Boże... - powiedziałam pod nosem. Zaczęłam się odświeżać. Aż dwa dni w szpitalu i do tego jeden kolejny w domu w łóżku. To za dużo...
Usłyszałam Dirty Dancing, więc poszłam s powrotem do pokoju.
- Kto śmie oglądać Jeden i pół rycerza beze mnie?! - zaśmiałam się
- My - wszyscy się zaśmiali. S powrotem położyłam się do łóżka. Nie uśmiechało mi się to... Ja już się dobrze czułam. Przy okazji wzięłam leki, które nawet nie wiem kiedy mi wykupili. Mówili, że to żeby złagodzić ból no i żebym nie miała żadnej reakcji po "uśpieniu"... Wszyscy się mną opiekowali jak nigdy. Przyszedł wieczór. Ze mną został tylko Wahlberg. Przyszedł czas na dokończenie rozmowy....
-------------------------------------------------------------------------------------------
Komentarze były rozdział jest :)
Jak wam się podoba?
4 komentarze i będzie rozdział.
Co wy na to, żebym podawała przy numeracji rozdziału tytuł piosenki, przy której ją pisałam + na początku także razem z wykonawcą? :D
4 komy lub więcej i będzie rozdział :)
- Nie śpisz wujku? - spytałam
- Nie, ale ty nie powinnaś być w łóżku i odpoczywać? - odpowiedział
- Powinnam. Ale co mi z tego jak mam koszmary i nie chce mi się przez to spać?
- Oho... Coś cię dręczy? - spytał.
- Jakbyś nie wiedział. Czemu niby przez ciebie nas śledzą? - powiedziałam
- Słuchaj... Nie powinienem ci tego mówić, ale zrobię to. Mam dwa warunki
- Jakie?
- Jeden , nikomu nie powiesz o tym. Dwa powiesz mi co ci się śniło
- Zgoda
- No więc... Pamiętasz moją byłą, Abby?
- Taaak, a co? - spytałam
- No więc, okazało się że to była dziewczyna Kaneswaran'a. Ja się wywinąłem, a ją zabił... - posmutniał - no i obiecał mi, że pożałuje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Abby była za mną w ciąży. Wracając obiecał mi, że jak nie ja to moi bliscy pożałują, a teraz to wy jesteście moimi bliskimi... No i z tego co wiem, to twój ojciec zaszedł za skórę obecnej dziewczynie Kaneswarana.
- Kto to Kaneswaran?
- Szef gangu Poszukiwanych. Nikt nic im nie udowodnił, nigdy. Oni są tak dobrzy w tym co robią...
Byłam zdziwiona i to bardzo. Wuja zrobił mi moje kakao, które zaczęłam. Byłam zbyt roztrzęsiona. Obiecałam mu,że opowiem mu wszystko następnego dnia. Wypiłam napój i poszłam spać dalej.
Dalej jechaliśmy... Wtedy założono mi coś na głowę, wywleczono do jakiegoś pomieszczenia. Bałam się. I to cholernie. Kiedy już tam byliśmy ściągnięto mi to coś z głowy. Wujek Donnie znowu siedział naprzeciw mnie. Ktoś zranił jego zakuty łeb, pomimo tego, że chciało mi się śmiać wiedziałam, że nawet za 1000000 dolarów się teraz nie uśmiechnę. Wszedł jakiś mulat, oraz brunet z brązowymi paczadłami. Mulat powiedział coś na ucho brunetowi, a ten uderzył mnie w brzuch.
- Nie rób jej nic. Wypuść ją. Ona ci nic nie zrobiła Kaneswaran!
- Mam to w dupie Wahlberg. Zrobię z nią to co chcę, ty to mogłeś z Abby tak?! - dostałam z liścia
- Skoro chcesz się wyżyć to dawaj. Poślij mi tą kulkę w łeb! Boisz się?! A no tak... każdy coś musi za ciebie zrobić bo ty sam nie odważyłbyś się...
W tym momencie mulat wyciągnął pistolet i strzelił. Wahlberg nie żył...
Płakałam. Bardzo płakałam. Na moich oczach umarła bliska mi osoba.
Obudziłam się, ponownie. Nie wiem jak to jest, że każda minuta w śnie to kolejne pół godziny. Była 4. Nie było reali, żebym teraz zasnęła. Włączyłam telewizor, monitoring. Parę kamer nie działało. Wystraszyłam się. Przełączyłam na byle jaki kanał. Bardzo głośno było nastawione. Szybko ściszyłam to. Po paru sekundach usłyszałam kroki i zobaczyłam w drzwiach ojca. Przyszedł obok mnie. Spytał się co się stało, że nie śpię. Według obietnicy nie wygadałam nic o wujku. Opowiedziałam mu tylko o śnie. Pocieszał mnie dość długo. Płakałam. Ten sen mnie po prostu dobił. To był cios prosto w serce...
Nathan
Było późno, dzisiaj to ja miałem ich obserwować w nocy. Swoją drogą nieźle musieli sobie u niego nagrzebać, skoro niedługo mam ją porwać. Niedługo- to zależy z jakiej perspektywy się na to patrzy. Była 4 a dziewczyna nie spała. Patrzałem co się dzieje. Sprawdziła monitoring. Parę sekund później pojawił się McIntyre. Pocieszał ją. Ona płakała. Ciekaw byłem co się stało. Pobiegłem do auta po podsłuch i podłożyłem go. Zacząłem słuchać
- Ale co dokładnie się stało w tym śnie? - pytał McIntyte
- On na moich oczach... zabili wujka Donnie'go - żaliła się, znowu zaczęła płakać
- Ci... już... To tylko sen...
Wyłączyłem to. Nic więcej wiedzieć nie muszę. Zadzwoniłem do chłopaków, że plan może iść szybciej. Powiedzieli, że się zgadzają. Plan przyspieszył i to bardzo. Cieszyłem się, że doceniają moje rady. Byłem najmłodszy w grupie, co znaczyło, że zazwyczaj nie brali mnie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji... Siedziałem tak do 8. Teraz przyjechał Max, żeby mnie zmienić. Ja pojechałem do domu przespać się. W głowie miałem obraz dziewczyny, której pisana jest śmierć. Nie wiem jak tego dokonam, ale będę musiał ją zabić....
Kira
Było południe. Nie wiem jakim cudem, ale zasnęłam. Czułam się jak mała dziewczynka, która boi się jakiegoś potwora. Choć... To była prawda. Bałam się jakiegoś potwora, który chce nam coś zrobić i teraz nas obserwuje. Poduszka była jeszcze wilgna od łez. Rozejrzałam się. Na fotelu w kącie pokoju siedział Wahlberg. Spał. Pewnie tak jak ja nie mógł spać. Z moich rozmyśleń wyrwało mnie szturchnięcie. Był to Griffin z miną, którą wiedział, że ubóstwiam
Chłopczyk przyniósł mi ciepłą herbatę. Podziękowałam mu i posadziłam obok siebie. Napiłam się ciepłego napoju. Parę minut później przyszedł ojciec. Wuja Donnie dalej spał. Dostałam śniadanie do łóżka... Pomimo ogromnych wygód nadal nie mam zamiaru spędzić tygodnia tak jak powiedział lekarz tylko jeszcze maks 2 dni, choć nikt o tym nie wie. Uzgodniłam z młodym, że na dobry początek dnia obejrzymy film bądź serial. Po wspólnych negocjacjach na ten temat zdecydowaliśmy obejrzeć serial Blue Bloods - to właśnie w nim grał wujek Donnie. Chłopiec od razu wybrał 2 odcinki. W jednym porywano serialową żonę Wahlberga, a w 2 tak właściwie to pamiętam tylko tyle. Przez 5 sekund był Wujek Jordan, który pojawił się w salonie akurat w tym samym czasie co w filmie. Kiedy skończył się odcinek poszłam do toalety. Za mną oczywiście milion strażników, "w razie czego"
- Kurde no ! Ja nie jestem niepełnosprawna, ani nie jestem w wiecznym zagrożeniu życia więc za mną nie chodzić! - wydarłam się
- Poprawka... Śledzący nas ludzie stanowią zagrożenie życia tak jak i to że przez tydzień masz być w łóżku z rozporządzenia lekarza - powiedział mój ojciec - więc przynajmniej 1 osoba będzie z tobą siedzieć, chodzić za tobą
- Boże... - powiedziałam pod nosem. Zaczęłam się odświeżać. Aż dwa dni w szpitalu i do tego jeden kolejny w domu w łóżku. To za dużo...
Usłyszałam Dirty Dancing, więc poszłam s powrotem do pokoju.
- Kto śmie oglądać Jeden i pół rycerza beze mnie?! - zaśmiałam się
- My - wszyscy się zaśmiali. S powrotem położyłam się do łóżka. Nie uśmiechało mi się to... Ja już się dobrze czułam. Przy okazji wzięłam leki, które nawet nie wiem kiedy mi wykupili. Mówili, że to żeby złagodzić ból no i żebym nie miała żadnej reakcji po "uśpieniu"... Wszyscy się mną opiekowali jak nigdy. Przyszedł wieczór. Ze mną został tylko Wahlberg. Przyszedł czas na dokończenie rozmowy....
-------------------------------------------------------------------------------------------
Komentarze były rozdział jest :)
Jak wam się podoba?
4 komentarze i będzie rozdział.
Co wy na to, żebym podawała przy numeracji rozdziału tytuł piosenki, przy której ją pisałam + na początku także razem z wykonawcą? :D
4 komy lub więcej i będzie rozdział :)

Wow super rozdział, z tym snem to mnie zaskoczyłaś :-D weny :-*
OdpowiedzUsuńUprzejmie informuję, że twój blog został z powodzeniem dodany do Spisu :)
OdpowiedzUsuńNa serio kończyć w takim momęcie, no błagam Cię daj coś szybko!!!!! :-D weny :-*
OdpowiedzUsuńWow super, kiedy dasz następny? :-D weny :-*
OdpowiedzUsuńEj no! Zaczytałam się, a ty przerywasz? To nie fair! Kiedy kolejny rozdział?
OdpowiedzUsuń_Wika_
Boski Griffin <3 jego mina taka :33 :333 awww <3 lubię to zdjęcie ! Bardzo !
OdpowiedzUsuńTen sen jest podejrzany.... o.O czy tylko mi się tak wydaje ? czekam na więcej #Elyarmoments , ciekawi mnie kogo zabiją :D
Przepraszam że tak krótko ale nie potrafię się rozpisać :/
ah ! Czekam na dłuższe rodziły :D DAWAJ SZYBKO ! :*
+ Zapraszam na bloga który zostanie otwarty niedługo :) http://please-be-with-me-forever.blogspot.com/