Cała noc w szpitalu. Kira spała dość długo. Lekarz powiedział, że moja córka będzie potrzebowała teraz bardzo dużo snu. No i zero wychodzenia przez tydzień z łóżka. Mamy teraz dwa tygodnie wolnego. Ucieszyłem się na tą wieść, że spędzę ten czas z Kirą i Griffem. Siedzieliśmy u Kiry całą ekipą - ja, Griff no i całe NKOTB. Dziewczyna ucieszyła się na ich widok. Przyjemny czas przerwał SMS od menagera.
Hej Joey. Słuchaj z tego co wiem masz 2 tygodnie wolne. Więc już nie masz wolnego. Nagrywamy teledysk do Here We Go Again.
- Popierdoliło Cię czy co? - powiedziałem na głos. Wszyscy spojrzeli na mnie
- Co jest? - spytał Wahlberg
- Menager wymyślił mi z okazji wolnego nagrywanie do teledysku do Here We Go Again - odpowiedziałem
- Idź - powiedziała Kira - przecież Elyar przyjdzie. - skończyła
- Nie. Nie zostawię cię teraz, kiedy się to wszystko stało samej w domu. - odpowiedziałem
- Nie musisz jej zostawiać sam... Przecież jest tu 4/5 New Kids'ów które jest skłonne do pomocy co nie? - odezwał się Danny
- Dokładnie - potwierdziła reszta
- Nagrasz to i będziesz mieć z głowy. Przecież od razu jej nie zabijemy. - zaśmiał się Jordan
- Ale... - zaczął Griffin
- Co Griff? - spytałem
- Ja nje zostaję z wujem Jone'em sam - powiedział
- Dlaczego ? - spytałem
- Bo on mnie zawsze na barana bierze. A ja juz za duzzy na takie coś - powiedział
Wszyscy na niego spojrzeliśmy
- Już nie będę - powiedział przez śmiech Jonathan.
Reszta dnia minęła zabawnie. Siedzieliśmy z Kirą i ją rozśmieszaliśmy. Kolejny dzień w szpitalu już był do przeżycia dla niej. O 12 mieliśmy po nią przyjechać, gdyż wyniki były bardzo dobre. Dziewczyna cieszyła się z powrotu do domu. Przed jej przyjazdem uszykowaliśmy jej w salonie posłanie. No i jej ulubioną piżamę oraz szlafrok. Stwierdziliśmy, że będzie ta, idealnie dla niej - ma tam laptopa, telewizor, książki, IPoda no i blisko do łazienki oraz kuchni. Dla mnie najlepsze było to, że miałem do niej blisko, gdyż moja sypialnia znajduje się na dole. Oczywiście nie obyło się bez szumu. Ja i Jordan wyszliśmy po Kirę z auta, a Donnie zastał w środku, nie chciał wychodzić z auta. Wróciliśmy z Kirą do auta. Ja i Donnie siedzieliśmy z przodu, z tyły był Jordan, Kira. Jonathan i Danny siedzieli z Griffem w domu. Wahlberg rzucił mi na kolana gazetę z nagłówkiem "Córka Joey'a McIntyre w szpitalu! Do jakich czynów posunął się muzyk? Jak mówią fakty Joey ostatnio chodzi podenerwowany co odbija się na jego... córce! Mężczyzna pobił córkę, efekty widać na zdjęciach niżej..."
- Co to ma do cholery być?! - powiedziałem
- O co chodzi ? - spytał Jordan.
Podałem mu gazetę - przeczytaj na głos - powiedziałem. Mężczyzna przeczytał na głos cały artykuł. Byłem wściekły. Jako iż byliśmy pod domem poprosiłem chłopaków, żeby zostali w domu z Kirą. Ja już miałem iść biegać, ale zatrzymał mnie Danny
- A na mnie to nie poczekasz? - spytał. No tak... zawsze kiedy ja jestem zestresowany on biega za mną. Zaczęliśmy nasz maraton. Ja dalej biegłem, a Danny stwierdził, że on biegnie do domu. Źle się poczuł. Przebiegliśmy już spory kawałek. Odpuściłem mu i sam biegłem dalej...
Siva
-Jak to oni jej coś zrobili?! - krzyczałem.
-No niestety. Ja ją śledziłem. Weszła w uliczkę, a potem wybiegła z niej i za nią byli ci z gangu BackStreetów. - odpowiedział Parker
- Macie tu przywieść Nicka Cartera! A i jeszcze jedno Parker. Czemu nie pomogłeś jej?! Wiem, że na celu mamy dokuczyć temu debilowi, Joey'owi, ale wiesz dobrze, że młodej nie ma spaść z głowy! - krzyczałem na niego. On tylko przeprosił i pojechali po Cartera. Byłem ciekaw ile im zajmie ta akcja. Przez jakiś czas był spokój z nimi. BackStreet to gang, który zawsze nas wkurza. Otrzymałem telefon od Sykes'a, że nie ma ich w bazie a nikt nie wie gdzie jest Carter. Powiedziałem, że mają dalej szukać.
Joey
Biegłem dalej. Chciałem pobiec do domu na skróty. Skręciłem w pewną uliczkę. Zupełnie zapomniałem, że to ta uliczka, w której pobito Kirę. Jakiś blondyn zagrodził mi drogę.
- Uważaj na dzieci następnym razem - powiedział
- To ty ! Ty poje..
- Zamknij mordę - przerwał mi - Teraz słuchaj uważnie. Oberwała od naszych chłopaków, tylko przez to że to ty zadarłeś z gangiem Poszukiwanych. Czaisz? - spytał
- Nie czaję
- Zadarłeś z pewnym gangiem. Prawdopodobnie to sprawa z dziewczyną przywódcy, inaczej już byś wąchał kwiatki od spodu. Oni śledzą was 24 godziny na dobę. Jeżeli zdarzy się coś twoim dzieciom, tobie bądź komukolwiek to dzwoń z tego telefonu. Masz tu tylko 1 numer - podał mi czarnego IPhone - my należymy do tych dobrych, nie zależnie co o nas byś słyszał. - powiedział - Jeszcze jedno. Spytaj się swojego kolegi co miał wspólnego z tym gangiem - skończył i wsiadł do auta które stało 2 metry dalej. Potem odjechał z piskiem opon. Zdziwiło mnie to. Miałem nadzieję, że w połowie to prawda co powiedział, a reszta to kompletna bzdura.
Kira

Ojca długo nie było. Na prawdę musiało go to zdenerwować. Ale oczywiście kto by w gazecie prawdę napisał. Wujek Danny już wrócił, a jego jak nie ma tak nie ma. Jeszcze bardziej dobijająca rzecz - tydzień w łóżku. Przecież nic mi nie jest! To tylko parę siniaków. Podniosłam się powoli i poszłam do kuchni. Tam siedzieli wszyscy, a mi kazali się zdrzemnąć.
- Kira! Oszalałaś?! Miałaś leżeć! - odezwał się wujek Jordan
- Przecież nic mi nie jest. To tylko parę siniaków, nic więcej! - powiedziałam
- Już mi do łóżka - wujek Donnie przerzucił mnie przez ramię i położył do łóżka. Widziałam, że coś go gryzie.
- Hej! Czekaj wujek - zaśmiałam się
- O co chodzi? - spytał i usiadł na skrawku łóżka
- To raczej ja powinnam się ciebie o to spytać wujku... Od kiedy odkryliśmy, że nas śledzą to TY zachowujesz się dziwnie... O co chodzi?
- O nic... - powiedział.
- Mi możesz powiedzieć. Nikomu nie powiem
- Nie rozumiesz... To przeze mnie was śledzą... - odpowiedział
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Były komy jest i rozdział. Ale zastanawia mnie jedno... Czy ktoś to wgl czyta?
Same komentarze genialne etc. Nikt nie nawiązuje do treści rozdziału, nic. Ktoś z was czyta wgl moje notatki pod rozdziałem? Posty będą pojawiać się raz na tydzień, chyba że sama będę chciała dodać to wtedy dodam xd :) No i będę dodawać po zdjęciu do rozdziału.
Więc proszę was o jedno. Kiedy piszecie komentarze nawiązujcie choć jednym zdaniem do rozdziału. Chciałabym wiedzieć, że na prawdę to czytacie ;)
4 lub więcej komów = rozdział
Here We Go Again ♥
Zajebisty! <3 Świetnie nawiązujesz do różnych zespołów. ;) Backstreet Boys+NKOTB+The Wanted = genialna mieszanka
OdpowiedzUsuńCzekam na next. :**
Przepraszam , że nie komentowałam :) . Czytam wszystkie notki i jestem na bieżąco . Piszę komentarz na szybko , ponieważ jestem przeziębiona i zaraz jadę do lekarza :p . Mam nadzieję , że się nie obrazisz jeśli zakończę na życzeniu Ci weny :) ^^
OdpowiedzUsuńTo do następnego ;)
Maja♥
P.S. Rozdziały na moim blogu będą pojawiać się raz dziennie , o ile zostanie spełniony warunek 3 komentarzy :) :3
helołłłłł ! ja tu PRAWIE zawsze nawiązuje do treści !! i czekam na rozdział z dedykiem dla mnie :D miał być na tamtym blogu ,...
OdpowiedzUsuńTaka szkoda Kiry , szpital taki straszny ;-;
Griffin boski <3
Zakochałam się w dwóch piosenkach z Twojego bloga , to : Survive You , LGOWAB <33
* CTS tańczy*
Ciekawe o co chodzi z tym wszystkim..
I jeszcze jak tata Kiry musiał iść ;---; :c
zapraszam do mnie : http://nextstoryaboutthewanted.blogspot.com/
Miszczu! <3
OdpowiedzUsuńNick Carter <3 Backstreet Boys *-*
Carter pomoże im czy nie?
Nie mam do niego dobrych przeczuć :---:
Tak jak wyżej zakochałam się w tych dwóch piosenkach <33