"I guess you were lost when I met you. Still there were tears in your eyes So out of trust and I knew
No more than mysteries and lies There you were, wild and free Reachin' out like you needed me A helping hand to make it right I am holding you all through the night "
Kira
Dni mijały szybko. Ojciec nie pozwalał mi nigdzie wychodzić, nie oddał telefonu. Ja budziłam się o 5 i nie mogłam spać. Potem ubierałam się, jadłam śniadanie i szłam do mini studia. To pisałam jakąś piosenkę, to grałam co mi się podobało. Nick pisał do mnie, ale ja nie czytałam tego. Ciągle dzwonił. Nie odbierałam. Nie chciałam się załamywać tym, że nie wiem kiedy go zobaczę. I to stało się moją rutyną od 3 dni. Spoglądając na białego IPhone'a zobaczyłam kolejną wiadomość, potem następną i następną. Pewnie znowu blondyn. Postanowiłam, że w końcu przekopię się przez to wszystko. Przecież nie mogę przed tym uciekać w nieskończoność. Liczba nieodebranych połączeń od niebieskookiego wynosiła 26. Dość dużo jak na jedyne trzy dni. Jak teraz zauważyłam nie wszystkie wiadomości było od Nick'a. Zdziwiło mnie to. Najpierw jednak przeczytałam wszystko co od Nickolas'a. Jedna była z niedzieli:
Od:Nick ♥
Do Ja
Cześć Kiruuuuś xX Co tam u Ciebie słychać? Nie wybierasz się do AJ'a? ^^
Kolejne dwie były z poniedziałku i wtorku
Od:Nick ♥
Do: Ja
Nie odpisujesz mi :c Co jest? Tęsknię :3
Od: Nick ♥
Do:Ja
Noo -.- Nadal nie piszesz. Dobranoc ;*
Nadszedł czas na wiadomości ze środy.
Od: Nick♥
Do:Ja
Dzień Dobry ;3
Od: Nick ♥
Obraziłaś się na mnie? NA MNIE?! :c
Od: Nick♥
Do:Ja
No Kira no :c
Reszta wiadomości były kolejno od Nieznanego numeru, AJ'a i Donnie'go. Patrząc na zdjęcie Nick'a przygryzłam wargę. Mój niebieskooki
Od: Nieznane
Do: Ja
Wyjdź na dwór. Czekam N.
Nick? Czy nie? Trzeba sprawdzić. Nie sprawdzam pozostałych dwóch SMS'ów, tylko idę na zameldować. Ojciec był w kuchni.
- Idę na dwór - powiedziałam i wyszłam. Zobaczyłam kartkę przed krzakami. Podeszłam i nie zdążyłam przeczytać co na niej pisze bo ktoś zasłonił mi oczy. Kurwa mać no! Mogłam nie wychodzić na ten dwór. Poczułam ukłucie w okolicach szyi. Nie widziałam już nic poza ciemnością. Żałowałam tego, że wyszłam...
Nick
Kira nie odbierała i nie odpisywała od trzech dni. Czyżby McIntyre zabrał jej i ten telefon? Czy może ona kłamała mnie z tym uczuciem i wszystko było udawane? Męczyło mnie to. Postanowiłem zadzwonić. Nic. Potem wysłałem jednego MMS'a, drugiego. Niepokoiło mnie to. AJ'a nie było w domu, więc zadzwoniłem do niego. Mówił, że Joey go właśnie wezwał go. Boże drogi. Poszedłem do kuchni, otworzyłem lodówkę i wziąłem pitny jogurt. Nie miałem nic innego do roboty, jak czekać na informacje od AJ'a. Zdążyłem wypić jogurt i telefon leżący na ławie zaczął dzwonić.
- Halo? AJ i co jest?! - spytałem
- Eh... Carter jesteś pewny, że chcesz wiedzieć? - słyszałem ten ton. Stało się coś złego.
- No raczej! W końcu chodzi o MOJĄ blondynkę - uśmiechnąłem się lekko.
- Porwali ją.... - powiedział
-Co?! Kpisz sobie! Kto? - krzyczałem do telefonu.
- Muszę kończyć. - rozłączył się.
Ja nie mogę. Jak to ją porwali?! To nie może być prawda. Jeżeli byłoby to prawdą trzeba ją szybko odbić. Tak trochę ciężko będzie to zrobić z nogą w gipsie. Siedziałem i myślałem. Jak to porwana? Przecież dopiero 4 dni temu cieszyłem się z tego, że jestem z nią. Dopiero czekałem aż odpisze. Teraz czekam na info bo jestem do dupy i dałem sobie po prostu złamać nogę! No kurwa! Wkurwiłem się. Chwyciłem za telefon i zacząłem dzwonić do Kiry. Ani razu nie odebrała. Rzuciłem telefonem o podłogę, a on zaczął dzwonić. Zdziwiło mnie to kto dzwonił. Był to Joey
- Tak słucham? - odebrałem
- Nick, przyjedź do mnie teraz proszę - mówił tonem, który poznałem już dość dawno. To był ton który wyrażał żal i skruchę.
- O co chodzi? - spytałem
- Już dobrze wiesz o co chodzi. Błagam przyjedź. Sami z AJ'em rady nie damy...
- Zaraz będę - rozłączyłem się. Zamknąłem dom AJ'a i wsiadłem do auta, które stało w garażu. Z piskiem opon ruszyłem. Droga zajęła mi około 8 minut. Zaparkowałem pod domem Joseph'a. Wbiłem do środka bez pukania.
- Jestem
- Bardzo dobrze! Salon! - krzyknął McIntyre
- Już się na mnie nie wkurwiasz? Nie masz zamiaru mnie wyjebać stąd jak wtedy, kiedy pomogłem twojej córce w planie odzyskania Donnie'go? Hę? - stanąłem w przejściu i oparłem się o futrynę
- Nick... Nie, nie wkurwiam się już. W tym momencie mam zamiar przeprosić cię za tamto. Poniosło mnie okej? Jakbyś miał dzieci w wieku Kiry wiedziałbyś czemu tak się zachowałem. Jesteś od niej niewiele starszy... Właściwie ile ty dokładnie masz lat?
- 20 - odpowiedziałem
- No właśnie. To tylko trzy lata różnicy, a ty nie wiesz z kim to coś było... Nie ważne. Chciałbym, żebyś nam pomógł - powiedział
- Jasne, kogo mamy na razie w składzie? - usiadłem na fotel. Gips utrudniał nawet najprostsze czynności...
- No ty, ja i AJ. A co do akcji jakiejś to ja i AJ...
- A co ja na akcji sobie rady nie dam? - zaśmiałem się
- Nie Nick. Masz złamaną nogę, dokonałeś tego podczas ratowania córki tego czegoś - brunet parsknął śmiechem
- Tak tak, bardzo śmieszne. Ale on ma trochę racji. Nawet pompek nie zrobisz, nie mówiąc o bieganiu
- A zakład że zrobię pompki? - wstałem i zacząłem robić pompki. Nie było to żadnym wyczynem. Fakt, że noga bolała nie przeszkadzał mi w tym wszystkim. Wystarczyło przenieść ciężar na sprawną nogę, w moim przypadku na prawą.
- No dobra, zrobisz. Ale nie będziesz biegał. Ja ci nie pozwalam - warknął
- Taaaaa... Super, nieważne. A Howie? A Brian?
No more than mysteries and lies There you were, wild and free Reachin' out like you needed me A helping hand to make it right I am holding you all through the night "
Kira
Dni mijały szybko. Ojciec nie pozwalał mi nigdzie wychodzić, nie oddał telefonu. Ja budziłam się o 5 i nie mogłam spać. Potem ubierałam się, jadłam śniadanie i szłam do mini studia. To pisałam jakąś piosenkę, to grałam co mi się podobało. Nick pisał do mnie, ale ja nie czytałam tego. Ciągle dzwonił. Nie odbierałam. Nie chciałam się załamywać tym, że nie wiem kiedy go zobaczę. I to stało się moją rutyną od 3 dni. Spoglądając na białego IPhone'a zobaczyłam kolejną wiadomość, potem następną i następną. Pewnie znowu blondyn. Postanowiłam, że w końcu przekopię się przez to wszystko. Przecież nie mogę przed tym uciekać w nieskończoność. Liczba nieodebranych połączeń od niebieskookiego wynosiła 26. Dość dużo jak na jedyne trzy dni. Jak teraz zauważyłam nie wszystkie wiadomości było od Nick'a. Zdziwiło mnie to. Najpierw jednak przeczytałam wszystko co od Nickolas'a. Jedna była z niedzieli:
Od:Nick ♥
Do Ja
Cześć Kiruuuuś xX Co tam u Ciebie słychać? Nie wybierasz się do AJ'a? ^^
Kolejne dwie były z poniedziałku i wtorku
Od:Nick ♥
Do: Ja
Nie odpisujesz mi :c Co jest? Tęsknię :3
Od: Nick ♥
Do:Ja
Noo -.- Nadal nie piszesz. Dobranoc ;*
Nadszedł czas na wiadomości ze środy.
Od: Nick♥
Do:Ja
Dzień Dobry ;3
Od: Nick ♥
Obraziłaś się na mnie? NA MNIE?! :c
Od: Nick♥
Do:Ja
No Kira no :c
Reszta wiadomości były kolejno od Nieznanego numeru, AJ'a i Donnie'go. Patrząc na zdjęcie Nick'a przygryzłam wargę. Mój niebieskooki
Od: Nieznane
Do: Ja
Wyjdź na dwór. Czekam N.
Nick? Czy nie? Trzeba sprawdzić. Nie sprawdzam pozostałych dwóch SMS'ów, tylko idę na zameldować. Ojciec był w kuchni.
- Idę na dwór - powiedziałam i wyszłam. Zobaczyłam kartkę przed krzakami. Podeszłam i nie zdążyłam przeczytać co na niej pisze bo ktoś zasłonił mi oczy. Kurwa mać no! Mogłam nie wychodzić na ten dwór. Poczułam ukłucie w okolicach szyi. Nie widziałam już nic poza ciemnością. Żałowałam tego, że wyszłam...
Nick
Kira nie odbierała i nie odpisywała od trzech dni. Czyżby McIntyre zabrał jej i ten telefon? Czy może ona kłamała mnie z tym uczuciem i wszystko było udawane? Męczyło mnie to. Postanowiłem zadzwonić. Nic. Potem wysłałem jednego MMS'a, drugiego. Niepokoiło mnie to. AJ'a nie było w domu, więc zadzwoniłem do niego. Mówił, że Joey go właśnie wezwał go. Boże drogi. Poszedłem do kuchni, otworzyłem lodówkę i wziąłem pitny jogurt. Nie miałem nic innego do roboty, jak czekać na informacje od AJ'a. Zdążyłem wypić jogurt i telefon leżący na ławie zaczął dzwonić.
- Halo? AJ i co jest?! - spytałem
- Eh... Carter jesteś pewny, że chcesz wiedzieć? - słyszałem ten ton. Stało się coś złego.
- No raczej! W końcu chodzi o MOJĄ blondynkę - uśmiechnąłem się lekko.
- Porwali ją.... - powiedział
-Co?! Kpisz sobie! Kto? - krzyczałem do telefonu.
- Muszę kończyć. - rozłączył się.
Ja nie mogę. Jak to ją porwali?! To nie może być prawda. Jeżeli byłoby to prawdą trzeba ją szybko odbić. Tak trochę ciężko będzie to zrobić z nogą w gipsie. Siedziałem i myślałem. Jak to porwana? Przecież dopiero 4 dni temu cieszyłem się z tego, że jestem z nią. Dopiero czekałem aż odpisze. Teraz czekam na info bo jestem do dupy i dałem sobie po prostu złamać nogę! No kurwa! Wkurwiłem się. Chwyciłem za telefon i zacząłem dzwonić do Kiry. Ani razu nie odebrała. Rzuciłem telefonem o podłogę, a on zaczął dzwonić. Zdziwiło mnie to kto dzwonił. Był to Joey
- Tak słucham? - odebrałem
- Nick, przyjedź do mnie teraz proszę - mówił tonem, który poznałem już dość dawno. To był ton który wyrażał żal i skruchę.
- O co chodzi? - spytałem
- Już dobrze wiesz o co chodzi. Błagam przyjedź. Sami z AJ'em rady nie damy...
- Zaraz będę - rozłączyłem się. Zamknąłem dom AJ'a i wsiadłem do auta, które stało w garażu. Z piskiem opon ruszyłem. Droga zajęła mi około 8 minut. Zaparkowałem pod domem Joseph'a. Wbiłem do środka bez pukania.
- Jestem
- Bardzo dobrze! Salon! - krzyknął McIntyre
- Już się na mnie nie wkurwiasz? Nie masz zamiaru mnie wyjebać stąd jak wtedy, kiedy pomogłem twojej córce w planie odzyskania Donnie'go? Hę? - stanąłem w przejściu i oparłem się o futrynę
- Nick... Nie, nie wkurwiam się już. W tym momencie mam zamiar przeprosić cię za tamto. Poniosło mnie okej? Jakbyś miał dzieci w wieku Kiry wiedziałbyś czemu tak się zachowałem. Jesteś od niej niewiele starszy... Właściwie ile ty dokładnie masz lat?
- 20 - odpowiedziałem
- No właśnie. To tylko trzy lata różnicy, a ty nie wiesz z kim to coś było... Nie ważne. Chciałbym, żebyś nam pomógł - powiedział
- Jasne, kogo mamy na razie w składzie? - usiadłem na fotel. Gips utrudniał nawet najprostsze czynności...
- No ty, ja i AJ. A co do akcji jakiejś to ja i AJ...
- A co ja na akcji sobie rady nie dam? - zaśmiałem się
- Nie Nick. Masz złamaną nogę, dokonałeś tego podczas ratowania córki tego czegoś - brunet parsknął śmiechem
- Tak tak, bardzo śmieszne. Ale on ma trochę racji. Nawet pompek nie zrobisz, nie mówiąc o bieganiu
- A zakład że zrobię pompki? - wstałem i zacząłem robić pompki. Nie było to żadnym wyczynem. Fakt, że noga bolała nie przeszkadzał mi w tym wszystkim. Wystarczyło przenieść ciężar na sprawną nogę, w moim przypadku na prawą.
- No dobra, zrobisz. Ale nie będziesz biegał. Ja ci nie pozwalam - warknął- Taaaaa... Super, nieważne. A Howie? A Brian?
-Brian pomaga kuzynowi dzisiaj, zastraszaja jego syna czy coś... a Howie... - spojrzał na telefon - on niedługo będzie. Bynajmniej ma skończyć tylko jakąś sprawę.
-Okej czyli nasza 4. Potrzeba więcej ludzi. Joey daj mi telefon Kiry
-Jaki telefon Kiry? - udawał, że nic nie wie
-Ten który jej zabrałeś chłopie... Nie udawaj glupszego niż jesteś
-Tak tak... jasne masz - wyciągnął go z kieszeni i mi go podał. Przejechałem w kontaktach najpierw do N i zobaczyłem kontakt Nickyyy ;*. Przypisała do niego zdjęcie, które nawet nie wiem kiedy zrobiła. Nawet nieźle na nim wyszedłem. Potem zjechałem do P i znalazłem to, czego szukałem. Pan Michael. Przepisałem numer na moją komórkę i wykonałem połączenie.
- Halo? - usłyszałem w komórce znajomy głos.
- Cześć Mike. Potrzebuję twojej pomocy - zacząłem [...]
----------------------------------------------------------------------------------------------
Na początku każdego rozdziału teraz pojawiać będą się cytaty :D No i przy tytule też :)
Niespodziewanie, ale dodaję :)
16 w połowie napisana :D
Szczerze? Na początku chciało wam się komentować, teraz już niezbyt ;/
Już niedługo wyczekiwane WAKACJE <3
"It's the summertime, it's the summertime. Feel the sunshine!' ;D
Dzisiaj dedyk poleci :D Dla Chasing The Sun :*
Dziewczyno ♥ Mobilizujesz mnie do pisania, no i mamy razem już 2 blogi ♥
Dziękuję za wszystko ; 3
No i dzięki tobie nie mam jedynek za zadania domowe z Polaka jeżeli wiesz o czym myślę ^^
PS Zapraszam na tego 2 bloga z CTS ♥ i-am-the-man-on-a-mission-baby.blogspot.com
- Halo? - usłyszałem w komórce znajomy głos.
- Cześć Mike. Potrzebuję twojej pomocy - zacząłem [...]
----------------------------------------------------------------------------------------------
Na początku każdego rozdziału teraz pojawiać będą się cytaty :D No i przy tytule też :)
Niespodziewanie, ale dodaję :)
16 w połowie napisana :D
Szczerze? Na początku chciało wam się komentować, teraz już niezbyt ;/
Już niedługo wyczekiwane WAKACJE <3
"It's the summertime, it's the summertime. Feel the sunshine!' ;D
Dzisiaj dedyk poleci :D Dla Chasing The Sun :*
Dziewczyno ♥ Mobilizujesz mnie do pisania, no i mamy razem już 2 blogi ♥
Dziękuję za wszystko ; 3
No i dzięki tobie nie mam jedynek za zadania domowe z Polaka jeżeli wiesz o czym myślę ^^
PS Zapraszam na tego 2 bloga z CTS ♥ i-am-the-man-on-a-mission-baby.blogspot.com

Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(Przepraszam za nie komentowanie ! :"(
OdpowiedzUsuńTak bardzo Cię przepraszam ! Tak długo nie komentowałam i zaniedbałam ( jaki to napisać ) czytanie bloga :( . Wybacz , ale mam dużo roboty . pasek mam ^^ ,ale teraz są przygotowania do przedstawienia na zakończenie roku i równocześnie 6. klasy . Dużo z tym roboty , bo zaczęliśmy zaledwie 2 tygodnie temu - ten długi weekend . Nwm czy zdążymy xD
Co do rozdziału ..
Boski jak poprzednie ;)
Mi bardzo przypadł do gustu ^^
czekam cierpliwie na początek akcji Nick'a i całej reszty ! Będzie się działo :)
Całusy i do zobaczenia ! :**************************
Dużo miłości ♥♥♥♥♥
P.S. Moja część napisana prawie . Jeśli wiesz o co chodzi ;)
+ masakra na moim blogu , 2-3 dni rozdział jest i brakuje tego 1 komentarza ! Załamać się można , haha .. xD
Dziękuję ! Ja wiem ! Nie musisz klaskać , albo... poklaszcz jeszcze trochę
OdpowiedzUsuńDawaj szybko NN , jak już masz połowę to raz tylko czekam :3
Musieli ją porwać bo jakby inaczej *przewracaoczmi*
spokojne życie z Nickiem nie wchodzi w gre... Ile Nick ma lat w realu ? o.O
Nowy rozdział =) Kira porwana? No wiesz co? Wreszcie będzie duuużo akcji =P A Nick ze złamaną nogą nic nie może zrobić ( małe pytanie: jak kierowa samochodem, skoro ma złamaną nogę?). I znowu zacznie się akcja ratunkowa, chociaż teraz chyba nie będzie tak łatwo, ale mam nadzieję, że Kira wyjdzie z tego cało. Jak zwykle mój komentarz jest pozbawiony ładu i składu, ale da się go jakoś rozszyfrować =P W każdym razie czekam na nexta =)
OdpowiedzUsuń